piątek, 25 września 2015

Sikanie do zlewu

Moja mama zawsze mówi: "Jasiu, bardzo Cię proszę, nie sikaj do zlewu, bo później wszystko dookoła cuchnie". Ale ja lubię sikać do zlewu. Bo zlew to śmierdziuchowata breja, skupiająca wokół siebie wszelkie brudy, syfy i niepotrzebne śmieci. Tam jest mnóstwo szkodliwy bakterii, które należy wytępić. W związku z tym sikam do zlewu, aby mocz przeżarł tę chorobliwą hołotę i zniszczył ją do cna.

Jednak wtedy mama pyta mnie: "Czy sikanie do zlewu jest higieniczne?". Ja jej odpowiadam, że dużo bardziej higieniczne, niż korzystanie ze zlewu! Bo skoro jest tam tyle syfu szkodliwego dla dobrego człowieka to znaczy, że lepiej z daleka na to sikać, niż wkładać w to swoje ręce. Ja tak uważam i twierdzę, że jest to bardzo rozsądne rozwiązanie, które powinni naśladować inni. Czy tak rzeczywiście będzie? Nie wiem, bo przecież w końcu ludzie nie na darmo mają wiele genów wspólnych ze świniami, więc lubią taplać się w brudzie, smrodzie i syfie. Ale może przejrzą na oczy? Któż to wie, któż to wie...

...jestem pełen nadziei. Dlatego aktywnie sikam do zlewu.